Czy będzie praca dla programisty w XXI wieku? Czy jednak pracy nie będzie i programistów czeka wyginięcie, jak dinozaury?

Praca dla programisty na początku XXI wieku

Obecnie mamy taką sytuację, że wszyscy trąbią, że programiści i sektor IT, to jeden z najlepszych sektorów rynku pracy. Pracownicy są rozchwytywani, kuszeni licznymi benefitami i wysoką pensją. Specjaliści od zatrudnienia, mówią, że na rynku brakuje tysięcy wykwalifikowanych programistów. Wymarzona sytuacja dla pracownika.

Wiele osób, mówi sobie „a czemu ja nie poszedłem/poszłam na informatykę, ale ja byłem głupi/głupia”. Część z tych osób, nie poprzestaje na marudzeniu i sami zabierają się za naukę. Część idzie na podyplomówki (tak tak, można sobie zrobić papier z informatyki w niecały rok), część idzie na płatne kursy typu „zostać front-end developerem w 3 miesiące”, część samodzielnie się uczy w domu, część szuka warsztatów, po których są oferty staży. Ludzie „masowo” przekwalifikowują się ze swoich pierwotnych zawodów na specjalistów IT. Możliwości jest dużo i to się już teraz dzieje. Wielu pracowników sektora IT, nie ukończyło studiów w tym zakresie. Dziś już nie trzeba być nerdem, który całe dni spędza przed komputerem w ciemnym pokoju. Języki programowania stały się prostsze. Dzięki temu możemy robić bardziej skomplikowane aplikacje, lecz również próg wejścia jest mniejszy.

Czy dalej warto zostać programistą?

Możesz się zastanawiać, po co zadawać sobie takie pytanie, ale nic nie trwa wiecznie. W moich czasach dzieciństwa to około 10 latkowie byli dostatecznie duzi, żeby dostawać „sprzęty”. Już żyjemy w czasach, w których 2 latkowie obsługują tablety. Natomiast starsze dzieci uczą się programowania w szkołach lub kursach online stworzonych specjalnie dla nich (patrz tutaj). To prowadzi do jednego:

Programowanie będzie umiejętnością powszechną, jak matematyka.

A za coś co umieją wszyscy, płaci się niewiele. Programowanie stanie się jedynie narzędziem. „Czystych” matematyków, kiedyś też chętnie zatrudniano, teraz chętnie zatrudniją „czystych” programistów, a matematyka spowszedniała i nie trzeba już być dobrym matematykiem, nawet będąc programistą. Za 10, 15 lat programowanie spowszednieje i trzeba będzie być innym specjalistą, który po prostu umie programować, bo nie będzie trzeba aż tak dobrze programować jak obecnie. Czy to jest jakiś czarny scenariusz? Nie, tak się po prostu dzieje i należy ten postęp zaakceptować i się dostosować.

Więc, jeśli teraz decydujesz się na studiowanie informatyki, to proponuję jeszcze zacząć interesować się jakąś konkretniejszą branżą związaną z codziennym życiem, przykład sprzęty medyczne, czy samochody. Branże „critical safety”, będą się rozwijać i tam będzie szło najwięcej kasy. Jeśli myślisz, że Twoje 2 letnie dziecko kiedyś będzie programistą jak tatuś, czy mamusia, to się grubo mylisz, albo źle mu życzysz.

Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat? Zostaw swój komentarz.